Czytałam ostatnio (a wcześniej również widziałam ekranizację) książkę pt "Pod
słońcem Toskanii". Jak bardzo zachciało mi się rzucić wszystko, wziąć
kota pod pachę i wyjechać właśnie tam, do Toskanii. Czyż taki stary,
wielki i pełen tajemnic dom nie jest idealnym miejscem dla
decoupage'owej czarownicy i jej kota? :) niesamowicie inspirujące
miejsce... na tą chwilę jednak wyczarowałam sobie jednak swój własny toskański
raj. Co Wy na to?
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz
Śmiało! Napisz, co myślisz :)